28.09.2010 17:55
21
Kilka słów o szacunku dla polityków.
W prasie i komentarzach na Salonie 24, po ostatnich wypowiedziach Jarosława Kaczyńskiego, przewala się właśnie fala tekstów, które sprowadzają się do eksklamacji: „No, nie mówiliśmy! Wariat, panie, wariat! Na prochach jechał, nie wiedział co się dzieje. I taki facet miał być prezydentem?!”. W większości przypadków zresztą wersja przedstawiona powyżej to szczyt delikatności i umiaru w porównaniu z oryginałami.
Nie chce mi się nawet przypominać, że w sytuacji potężnej traumy – np. niespodziewanej i nagłej śmierci najbliższych w tragicznych okolicznościach – podawanie silnych środków uspokajających jest standardową procedurą medyczną.To właśnie owe leki pozwalają wówczas osobie w szoku funkcjonować w miarę normalnie. Logika w typie: „Aaa! Brał prochy – znaczy psychiczny!” jest tak absurdalna, że aż trudno to komentować, bo co komuś „myślącemu” w ten sposób da się wytłumaczyć?Z równym sensem można by mówić: „Ludzie giną pod kołami samochodów – jeździsz samochodem? Aaaa! Morderca znaczy! Do więzienia!”
Gdyby takie „rozumowanie” choć przez chwilę traktować poważnie znaczyłoby to, że około połowa populacji krajów cywilizowanych po studiach jest chora psychicznie, a w takich Stanach Zjednoczonych to pewnie ze trzy czwarte wszelkiej maści pracowników umysłowych – bo tyle mniej więcej korzysta z usług rozmaitych psychiatrów i zażywa czasem rozmaite leki tego rodzaju.
Krótko mówiąc, w tym co powiedział Jarosław Kaczyński nic mnie nie zaskoczyło. Było to raczej oczywiste. Rzecz w tym, że zechciał to powiedzieć otwarcie i publicznie. Nie musiał. Wiedział przy tym doskonale, że nie przysporzy mu to poparcia, czy zwolenników – wręcz przeciwnie. Miał prawo spodziewać się najobrzydliwszych komentarzy i reakcji. Tak się zresztą stało. Mimo to, choć nie musiał i z pewnością wiele go to kosztowało, opowiedział o tym naturalnie i spokojnie – tak jak naturalny był sam fakt przyjmowania leków w jego ówczesnej sytuacji - nam, zwykłym ludziom.
Właśnie za te słowa i odwagę szanuję go jeszcze bardziej. Nie sądziłem także wcześniej by chciał mnie oszukiwać w jakichś sprawach, jednak teraz mam kolejny, twardy dowód, że jest człowiekiem uczciwym, prawym. Dla mnie to ważna cecha – szczególnie u polityka.
Ta sytuacja skojarzyła mi się natychmiast z Lechem Wałęsą twardo od lat zaprzeczającym znanym faktom na temat jego współpracy z SB. Chciałbym być dobrze zrozumiany: nie porównuje tych dwóch spraw, bo Kaczyński nie zrobił niczego nagannego, czy nawet wątpliwego, a Wałęsa – pomijając już sam etycznie paskudny fakt – przez ukrywanie bycia TW narażał się po prostu na szantaż, co na jego stanowisku było niedopuszczalne z punktu widzenia interesów państwa.
Szlachetny (a potraktowany w imię obecnej wojny politycznej wyjątkowo obrzydliwie przez media) gest Kaczyńskiego uświadomił mi, dlaczego w swoim czasie straciłem szacunek dla Wałęsy.
Gdyby Wałęsa w początkach ’90 roku wyszedł do nas wszystkich i powiedział „Kochani! Tak, rzeczywiście, w ’70 roku jako nikomu nieznany robotnik, z żoną i dziećmi na karku, dostałem się w łapy bydlaków, którzy mogli ze mną zrobić wszystko i podpisałem. A potem prowadziłem was ku wolności. Niech się każdy dziś, teraz, rozejrzy wokół siebie i powie, co dla niego ważniejsze: ta deklaracja sprzed 20 lat czy Niepodległa Polska dzisiaj.” Pierwszy bym krzyczał: „Lechu! Niech ci Pan Bóg wynagrodzi! Masz mój głos i zaufanie.”
Kiedy jednak zamiast tego nasz „Lechu” najpierw w bandyckim stylu rozgonił pierwszy naprawdę antykomunistyczny rząd, a potem – już w spokoju – niszczył dokumenty by móc bez konsekwencji „iść w zaparte” przez kolejnych lat dwadzieścia stracił mój szacunek ostatecznie. Doceniam jego walkę sprzed 1989 roku, ale nigdy nie będzie już dla mnie człowiekiem godnym poparcia – w żadnym sensie.
Tym głupim brakiem klasy, odwagi, której – zdawało się nam – miał tak wiele Wałęsa zniszczył coś bardzo ważnego w sobie i zraził do siebie miliony ludzi.
Jarosław Kaczyński swoją bezinteresowną, a tak chamsko wyszydzaną i wykorzystywaną politycznie przez jego przeciwników szczerością sprawił, że dziś szanuję go dużo bardziej niż jeszcze tydzień temu. Jestem mu też w stanie teraz wybaczyć znacznie więcej niż przedtem, bo wiem na pewno, że nie chce mnie oszukiwać nawet w sprawach drobnych.
„I tak mi się coś wydaje” – jak to Młynarski śpiewał – że nie ja jeden tak czuję.
skomentuj
skomentuj
Komentarze do notki21 |Zgłoś nadużycie
-
@lumin1
-
@Autor
I ja mam takie odczucie. Niejeden, ma Pan rację.
Pozdrawiam.
-
Panie Krzysztofie - SZACUNEK I CZAPKA Z GŁOWY ZA TEN TEKST
Nie myślałem, że to napiszę, ale napisałem.
Słuchając Niesiołowskiego dzisiaj opadły mi ręce, do jakiego stopnia spsienia lub zbydlęcenia można dojść, mówiąc to, co on mówi.
W sprawie Wałęsy zgadzam się z Panem - myślę, że niemal wszyscy, by to zrozumieli, a wszystko zrozumieć to wszystko przebaczyć.
Tak jak to kiedyś u Pana napisałem, Filosek, który zwołał konferencję i ze łzami w oczach przeprosił, PUBLICZNIE wszystkich, których skrzywdził swoimi donosami stoi u mnie bardzo wysoko, dużo wyżej niż kulawe i wymuszone przeprosiny Boniego, Damięckiego czy Ronikera.
Pozdrawiam serdecznie jeszcze raz chyląc czoła przed świetnym tekstem.
-
@sztachx10
Dziekuję za miłe słowa. Choć daleko mi do jakiegokolwiek Krzysztofa :))
U mnie Pan raczej jeszcze nie pisał, ale zgadzamy sie jak rozumiem niezaleznie od nieścisłości "tożsamościowych" :)
serdecznie pozdrawiam!
-
@Mariquita
Tak, to prawda. choć przyznam, że mnie jest główne bardzo przykro i smutno jak na niego dziś patrzę.
Pamiętam go z czasów jego wielkich dni...ech, zabrakło mu po prostu klasy w bardzo waznym momencie. A ta megalomania to moim zdaniem własnie efekt procesu samozniszczenia osobowości, który sam wywołał i teraz po prostu musi to jakoś kompensowac.
Przepraszam za tę domorsłą psychologię i jak zawsze,
serdecznie pozdrawiam!
-
@lumin1
Oj tam, oj tam, pozajączkowało mi się :-)))
-
@Autor
Nic dodać,nic ująć.Dziękuję za ten tekst.Na marginesie sprawy Wałęsy uważam,że w Polsce będą dopiero wszyscy równi wobec prawa,kiedy Wałęsa odpowie przed sądem za niszczenie akt.Sprawa rodzaju kary jest tutaj nieistotna dla mnie.
-
@sztachx10
nic nie szkodzi :)
-
@ Autor
Ja również mam takie odczucie. Tekst super aby tak dalej.
Pozdrawiam.
-
@optymistka inaczej, @kupczyk
Bardzo dziekuję.
Będę się starał :)
pozdrawiam!
-
@rokosz
No, to była jednak metafora i chyba nikt myślący inaczej tego nie rozumiał.
Przyznam, że nie to akurat mnie w jego prezydenturze denerwowało i smuciło
pozdrawiam!
-
@lumin1
Wie Pan, mój tata kiedyś był wielkim fanem Lecha Wałęsy i bronił go jeszcze w latach 80. przed oskarżeniami kolegów z Solidarności o współpracę z SB. Po tym jak zobaczył, jak LW brata się z Wojciechem Jaruzelskim, cała sympatia przeszła mu jak ręką odjął. Po co to przywołuję? Wydaje mi się, że w Wałęsie przerost formy nad treścią istniał od zawsze, z tymże kiedyś doprowadził go do do zwycięstwa, a teraz, no, wiadomo do czego... I to chyba właśnie ta buta i arogancja zapoczątkowały ten proces samozniszczenia, o którym Pan pisze, a nie odwrotnie. Ale to tylko moje subiektywne odczucia :)
-
@Mariquita
czort wie... może ma Pani rację. Faktycznie zawsze dobrze "trzymał o sobie" ale przed '89 to wydawało się zaletą bo się nie dawał zaszczuć.
Myślę jednak, że ta megalomania to mu się solidnie pogłębiła.
pozdrowienia, także dla Taty!
-
@rokosz
Głupia sprawa, ale nie umiem odcyfrowac tych literek :)
Może Pan jaśniej?
pozdrawiam!
-
@rokosz
teraz jasne :))
No, może oni tak - tylko wtedy to się inaczej nazywało. Jeszcze po bożemu i po prostu: ćwierćinteligencja z pretensjami :)
pozdrawiam!
-
@lumin1
Jeśli Jarosław Kaczyński pragnie szacunku, a przynajmniej mojego to niech przestanie obrażać i oskarżać wszystkich swoich przeciwników. Przez to swoje zachowanie traci on zaufanie społeczne i nie potrafi przekonać innych do swojego zdania, nieważne jak prawdziwe byłoby. A tak jak atakuje on innych, to ludzi nie obchodzi już to, że jest on sam jest atakowany, nawet jeśli niesprawiedliwie.
-
@Slavius
No cóż... myślę, że Jarosław Kaczyński jakoś zniesie z bólem ten potworny cios jakim jest Pański brak szacunku.
-
@lumin1
Też mi się tak wydaje. On żąda żeby cały rząd zniknął, albo zamilkł. Tak samo jak nie żąda przeprosin od TVN24 i Szkła Kontaktowego tylko tego żeby znikły. A to, że on obraża innych to nic takiego, bo on ma "moralne prawo" tak robić.
Przez jakiś czas w trakcie wyborów prezydenckich to myślałem, ze on się zmienił, albo go rzeczywiście jak to twierdzili jego zwolennicy nie znałem tak naprawdę.
Czepianie się tego, że brał leki uważam za chamstwo, ale rozumiem, że ludzie, którzy nienawidzą drugiego człowieka są zdolni do największego chamstwa. W końcu ludzie to tak naprawdę jeszcze zwierzęta stadne, a osobnik w stadzie nielubiany przez resztę stada bywał zmuszany do odejścia. Chciałbym powiedzieć, że rozumiem to ale nie pochwalam. Tym bardziej czepianie się takich błachostek i głupich błędów Jarosława i jego brata. Są poważniejsze rzeczy, które im zarzucam.
A na PiS, na którym zawiodłem się po 2005 zagłosuję z powrotem jeśli odejdzie z niego Kaczyński, Ziobro, Macierewicz i Kurski. Bez nich to ta partia byłaby bardzo rzeczowa i sprawnie by działała jak sądzę i byłaby w stanie dogadać się z resztą posłów.
-
@Slavius
Drogi Panie,
Bez Kaczyńskiego w tym momencie PiS po prostu by się rozpadł moim zdaniem. A sądząc po natężeniu i poziomie ataków na JK nie jest to tylko moje zdanie, tyle że to co dla mnie było by klęską ludzi ci widza jako stan wyśniony. Innymi słowy Pański postulat jet czystą teorią - przynajmniej taką mam nadzieję.
Ma pan prawo mieć dowolne zdanie na temat zarówno samego Kaczyńskiego jak i PiSu. Ja mam zdanie odmienne, tzn. uwazam w obecnej sytuacji Kaczyńskiego za jedynego polityka będacego w stanie jako tako realizować to, co uwazam za rzeczywistą polską rację stanu. Nie twierdze przy tym, że Kaczyńscy czy PiS nie popełniali błędów, tyle, że w ich przypadku błędy te, często drobne, rozdyma się do niewyobrażalnych rozmiarów a jakichkolwiek zasług nie dostrzega się a priori. Nie ma zresztą co tego rozwijać - masa ludźi m. in. na S24 o tym pisała.
Ja się prawdę mówiąc zawiodłem (a raczej lepiej byłoby powiedzieć straciłem resztki złudzeń) po 2005 nie na PiS tylko na poczuciu odpowiedzialności zawodowej i zwykłej przyzwoitości dziennikarzy w Polsce - z bardzo nielicznymi wyjątkami.
pozdrawiam!
-
szacunek
Ja również po doświadczeniu takiej bezkompromisowej postawy Jarosława Kaczyńskiego zacząłem go naprawdę mocno poważać. Nie polityka - a moralność - takie coś mi się podoba
-
Witam
"Jarosław Kaczyński swoją bezinteresowną, a tak chamsko wyszydzaną i wykorzystywaną politycznie przez jego przeciwników szczerością sprawił, że dziś szanuję go dużo bardziej niż jeszcze tydzień temu. "
Zadziwia mnie prawdę powiedziawszy to rozumowanie bo ocenia fakty całkowicie wyjąwszy je z kontekstu.
Kiedy Kaczyński mówił o lekach to nie była "bezinteresowna szczerość" tylko sposób na uderzenie w przeciwników politycznych (Kluzik) i zrzucenie z siebie odpowiedzialności za przegrane wybory. To co powiedział znaczyło de facto "to nie ja przegrałem, ja bym wygrał tylko ci zdrajcy mnie wrobili a udało im się tylko dlatego, że byłem na prochach". Jest to tylko kolejny objaw kompletnego szczeniactwa faceta, który nigdy nie potrafi wziąć na siebie ciężaru odpowiedzialności i szuka głupawych wymówek w stylu co najwyżej licealnym.
Za coś takiego to się traci szacunek dla studenta a co tu mówić o dorosłym polityku...
Pozdrawiam.
Piszę w lubczasopismach
-
26.09.2010 11:07
Ostatnie notki
-
Kilka słów o szacunku dla polityków.
W prasie i komentarzach na Salonie 24, po ostatnich wypowiedziach Jarosława Kaczyńskiego, przewala się...
28.09.2010 17:55 21 -
Czy poświęciliśmy też Milinkiewicza?
„Miało być o jeżach, nie o komunistach…”, ale pojawiła się – jedynie zdawkowo...
25.09.2010 15:53 25 -
Na początek...
Po półtora roku bezkarnego komentowania u innych poważnych, jako też zasłużonych,a i doświadczonych...
21.09.2010 03:48 0
Moje ostatnie komentarze
-
Całkiem sporo :)
04.03.2012 00:28
-
No tak... ale my się znamy na oświacie :) O Gowinie niech się adwokaci wypowiadają :)
02.03.2012 02:08
-
Prawda? To byłoby nawet zabawne, gdyby nie było tak przerażające. i ja serdecznie...
28.02.2012 23:42
-
Bzdury Pan wypisuje. Akurat mafiozi i inna swołocz znajda znakomicie sposoby na jego...
27.02.2012 00:31
-
Pan tu, jak rozumiem, etatowo?
25.02.2012 03:39
Aktywne dyskusje
-
Kilka słów o szacunku dla polityków.
komentarze: 21ostatnio: EUMENES
-
Czy poświęciliśmy też Milinkiewicza?
komentarze: 25ostatnio: LUMIN1
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Agata Czarniak 60 361
- agnieszka romaszewska 94 1515
- Aleksander Chłopek - outsider221 84 1777
- Antoni Dudek 109 652
- coryllus 1174 11486
- Eine 558 16945
- eska 680 18037
- Filip Memches 184 936
- Forum Żydów Polskich 148 4359
- Jan Żaryn 24 71
- Jerzy Lackowski 104 727
- kataryna 334 4816
- laenia 39 3764
- latinitas 31 2039
- niewolnik 281 557
- oranje 518 4106
- Pradziadek 45 1488
- rekontra 636 7765
- Rolex 699 17811
- seawolf 845 10106
- szczurbiurowy 167 1511
- Tadeusz Hatalski 84 1730
- Teologia Polityczna 136 37
- Teresa Bochwic 290 3848
- Tomasz P. Terlikowski 458 1468
- Tomasz Rożek 121 223
- Ufka 922 28591
- wyhaczacz 1 385
- Łukasz Warzecha 652 4913



No i wyszła ze światowej legendy megalomańska poczwara...